Archiwum Polityki

Zakup kontrolowany

W Gdańsku napięcie rośnie. Miejscowy Koncern Energetyczny Energa chce kupić Stocznię Gdańską. Jaki ma związek energia elektryczna ze statkami? Oczywiście polityczny.

Kiedy rada nadzorcza Koncernu Energetycznego dowiedziała się o projekcie kupna Stoczni Gdańskiej, któryś z członków zapytał: Dlaczego Energa, a nie Lotos? Choć rada wywodzi się jeszcze z III RP i dominują w niej działacze SLD, wszyscy zdają sobie sprawę z reguł gry: chodzi o realizację zobowiązań wyborczych. Ktoś musi dać na to pieniądze. Padło na Energę, choć mogło przecież paść na inną bogatą państwową firmę, jak choćby Grupa Lotos.

Lech Kaczyński w czasie kampanii prezydenckiej w słynnej sali BHP złożył deklarację, że „trzydziestoośmiomilionowy naród stać na to, by pamiętać o Stoczni Gdańskiej”.

Polityka 13.2006 (2548) z dnia 01.04.2006; Gospodarka; s. 46
Reklama