Archiwum Polityki

Tam mógł być raj

Uczestnicy Marszu Żywych – modlitewnych spotkań w miejscach Holocaustu, od 14 lat organizowanych dla żydowskiej młodzieży – są w wieku, w którym wkłada się mundur i strzela. Jak widzą wydarzenia w swoim kraju? Czy chcą walczyć? Jak wpływa na ich świadomość i emocje wyprawa do miejsc, w których zgładzono ich przodków?

Osoby

Ravit Urson – 16 lat, licealistka. Mieszka w Ashdod, dużym portowym mieście na południe od Tel Awiwu. W Ashdod nie istnieje społeczność arabska, osiedliło się za to wielu Rosjan. Konflikt izraelsko-palestyński był obecny raczej w książkach do historii niż w świadomości Ravit, a wśród jej znajomych nie było nikogo, kto odmawiałby Palestyńczykom prawa do własnego państwa. Tak przynajmniej było jeszcze dwa miesiące temu. Ravit przyjechała na chwilę do Polski, jest w swojej pierwszej, szkolnej podróży szlakiem miejsc pamięci o Zagładzie.

Polityka 16.2002 (2346) z dnia 20.04.2002; Kraj; s. 36