Archiwum Polityki

Norah Jones do pewnego stopnia

Będę trochę grymasił. Jakieś cztery lata temu światowa, a także polska wyrafinowana publiczność doceniła młodą gwiazdę Norę Jones i (całkiem zresztą słusznie) umieściła ją na piedestale. Panna Jones urzekła nas głosem, urodą i muzyką, w której przeplatał się pop z country, bluesem i jazzem. No i pięknie. Na wczesną wiosnę 2006 zapowiadana była płyta prawie Nory Jones, czyli wokalistki i grupy jej świetnych nowojorskich kolegów muzyków. Całość – płytę jak i zespół – nazwano Little Willies.

Polityka 14.2006 (2549) z dnia 08.04.2006; Kultura; s. 67
Reklama