Archiwum Polityki

Tańce ludowe

Jarosław Kalinowski jest w swojej partii coraz bardziej osamotniony w roli sojusznika SLD. Osłabia to jego pozycję zarówno jako wicepremiera, jak i prezesa ugrupowania. A przyjdzie mu jeszcze popierać nowy program rządu Leszka Millera, który jest tyleż ratunkowy, co restrykcyjny. Krytykuje więc swoich partyjnych oponentów, ale i ostrzega premiera, by nie ulegał zanadto Brukseli.

Znacznie twardsze niż dotychczas stanowisko wobec Unii Europejskiej, jakie demonstruje teraz Kalinowski, wynika w dużej mierze z jego sytuacji wewnątrz własnej partii. Chcąc wzmocnić swoją pozycję, nadszarpniętą w ostatnich miesiącach przez politycznych rywali, włączył się do antyunijnej licytacji w PSL. Swoim radykalizmem chce przykryć jeszcze większych radykałów. Daje mu to zapewne większą możliwość kontrolowania nastrojów wśród ludowców, ale stawia jednocześnie w trudnym położeniu wobec kolegów z rządu.

Polityka 9.2002 (2339) z dnia 02.03.2002; Kraj; s. 24
Reklama