Archiwum Polityki

Emirat Polska

Jordańczyk, Irakijczyk i Palestyńczyk wrastają w polską prowincję. Łatwiej im niż miejscowym uwierzyć, że to znośny kraj. Na przykład nikt nie odpala tu rakiet w kierunku szkolnych podwórek. Dają się zauważyć demokracja i tolerancja. A do tego dochodzą stare polskie komedie filmowe.

Hasan. Hasan Saleh z Jordanii (36 lat) jest, zdaje się, zaakceptowany. Na ścianie lokalu Hasan (pizza, kebab, gyros, piwo, automaty do gry), w dawnej Gminnej Spółdzielni przy józefowskim rynku, na Roztoczu, widnieje certyfikat kompatybilności Hasana Saleha z polskim otoczeniem. Jakiś lokales napisał drżącymi od piwa literami, że „Hasan jest spoko ziom”. Skoro jest spoko, Hasana nie interesuje, kto się uwiecznił na jego murze. Ale gdyby napisał coś złego, Hasan by autora znalazł, może i przez policję.

Polityka 15.2006 (2550) z dnia 15.04.2006; Na własne oczy; s. 124