Archiwum Polityki

Car jest nagi

Stracić koronę łatwo w rewolucji, zawierusze wojennej albo z dyktatu obcych mocarstw. Odzyskać tron i pozycję – to nieziszczalna bajka. Jedynym wład-cą w Europie, któremu to się może teraz udać, jest były naprawdę koronowany król Bułgarii Symeon II, wygnany z kraju przez komunistów jako 9-letni chłopiec. Ale tylko w Bułgarii – z rozpaczy i biedy – kochają upadłych carów.

Symeon II, czy raczej obywatel Symeon Saks-Koburgodzki (od niemieckiej dynastii Sax-Coburg, nawiasem mówiąc tej samej co w W. Brytanii, tyle że tam w czasie antyniemieckich nastrojów w I wojnie światowej zmieniono nazwę rodu na Windsor), pierwszy raz przyjechał do Bułgarii pół wieku po wygnaniu: w 1996 r. Na jego powitanie wyszło pół miliona Bułgarów, którzy skandowali: „My chcemy cara!”, a telewizja – jak za starych komunistycznych czasów – pokazywała, że w Bułgarii mięso jest, a cara nie ma.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Świat; s. 38
Reklama