Archiwum Polityki

Z punktu widzenia muzykanta

Niektóre fotografie w książce Andrzeja Bieńkowskiego „Ostatni wiejscy muzykanci” (Prószyński i S-ka 2001) są tak intensywne, że chyba czuje się zapach przedstawionego na nich świata. Zapach wilgotnego tynku, lichego tytoniu, skoszonej trawy. Zapach zetlałych do cna ferszalunków, znoszonych gumofilców, poszarzałej pościeli, dymiących pieców kuchennych, zardzewiałych błotników rowerowych i zapach skrzypiec nieśmiertelnych. Zapach skrawka Mazowsza. Zapach kawałka Polski.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Pilch; s. 99
Reklama