Archiwum Polityki

Durnostojki

Pisałem w zeszłym tygodniu o półce w moim pokoju, na której stanęły przedmioty ozdobne i niepotrzebne pamiątki oraz prezenty, które w każdym domu się gromadzą i z którymi trudno się rozstać, choć równie trudno się z nimi współżyje. Wewnętrzny cenzor powstrzymał mnie wtedy przed użyciem na wpół żartobliwego słowa, które wielu Polakom wydaje się zaczerpnięte z języka rosyjskiego, a tymczasem zdaniem wielu Rosjan takiego słowa nie ma. Przedmioty niepotrzebne, zaśmiecające mieszkanie określa się mianem „durnostojów” ewentualnie „durnostoi” i nam, Polakom, wydaje się, że to naturalny rusycyzm.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Zanussi; s. 105
Reklama