Archiwum Polityki

Pęknięcia we flocie

W silnikach amerykańskich wahadłowców znaleziono niebezpieczne usterki. Nie wiadomo więc, kiedy astronauci znowu polecą na orbitę. Naprawa potrwa wiele tygodni, jeśli nie miesięcy. Nie wiadomo również, czy nowe usterki nie pojawią się znowu w coraz bardziej starzejących się promach.

Nie doszło do zaplanowanego na 19 lipca startu promu Columbia. Na jego pokładzie miał polecieć pierwszy izraelski kosmonauta – Ilan Ramon. Również loty dwóch innych wahadłowców – Atlantis i Discovery, które powinny odbyć się jeszcze w tym roku, zostały odwołane. Pieczołowicie zaplanowany także na cały następny rok plan lotów rozsypał się jak domek z kart – przyznają przedstawiciele NASA.

Zmęczenie materiału

Przyczyna paraliżu amerykańskiej flotylli kosmicznej jest dosłownie maluteńka: liczy zaledwie kilka milimetrów – dokładnie od 2,5 do 7,6.

Polityka 30.2002 (2360) z dnia 27.07.2002; Społeczeństwo; s. 76