Archiwum Polityki

Ale wom się chopy uwaliło*

Ocaleni z górniczych katastrof. Ich sława trwa kilka chwil. Potem medialna wrzawa milknie, a ci cudem uratowani nie są już nikomu potrzebni.

* W gwarze śląskiej: Ale wam się chłopy poszczęściło

Dariusz Urbańczyk: Najbardziej dokucza kręgosłup

Kiedy się ocknął, myślał, że jest w piekle.

Bo smród niesamowity, do tego ciemność i gorąc – mówi Darek Urbańczyk, jeden z dwóch ocalałych w katastrofie w Jastrzębiu Zdroju. Wybuch pyłu węglowego w 2002 r. zabił w kopalni Jas-Mos 10 ludzi. – Nie miałem kasku, lampki, nawet z jednego buta mnie wytargało, tak mocno pykło.

Polityka 14.2007 (2599) z dnia 07.04.2007; Na własne oczy; s. 124