Archiwum Polityki

Słońce zachodzi coraz szybciej

Najpóźniej w sierpniu KGHM Polska Miedź może zostać zmuszony do przerwania produkcji. Pojemność Żelaznego Mostu, największego w Europie zbiornika odpadów poprodukcyjnych, właśnie się wyczerpuje. Ale na rozbudowę muszą zgodzić się gminy, na których terenie zbiornik jest położony. Koncern przekonuje, że rozbudowa Żelaznego Mostu jest bezpieczna – gminy, że nie.

Powołany dwa miesiące temu nowy zarząd ogłosił, że brak porozumienia z trzema gminami, na których terenie leży zbiornik, to największe zagrożenie dla przyszłości Polskiej Miedzi.

Żelazny Most to dla KGHM obiekt strategiczny – mówi Jerzy Dobrzański, dyrektor generalny ds. hutniczych Polskiej Miedzi. – Ruda, którą wydobywamy, zawiera ok. 2 proc. miedzi, z całą resztą skały coś trzeba zrobić, a nigdzie na świecie nie wymyślono jeszcze lepszej technologii niż składowanie odpadów w tego typu zbiornikach.

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Gospodarka; s. 60
Reklama