Archiwum Polityki

Mania prędkości

Michael Schumacher. Wielu Niemców go podziwia, ale właściwie nikt tak naprawdę nie wie, jakim człowiekiem jest czterokrotny mistrz świata Formuły 1. Czy to Rambo sportu samochodowego, chłodny technik, wspaniały mąż i ojciec, czy też po prostu nadęty arogant?

Obok oklaskujących go fanów przechodzi obojętnie, nie odpowiada nawet na pozdrowienia. Nie rozdaje autografów. Chyba że akurat w pobliżu jest jakaś kamera. W wywiadach więcej czasu zabiera mu wyjaśnianie, dlaczego nie chce lub nie może czegoś powiedzieć, niż powiedzenie czegokolwiek. Za żadne skarby świata nie przyjąłby dziennikarza w swojej willi w Szwajcarii. Michael Schumacher nie lubi świateł ramp. A mimo to Niemcy ponad wszystko kochają swego Schumiego. To dzięki niemu naprawdę poznali, czym jest sport samochodowy.

Polityka 42.2001 (2320) z dnia 20.10.2001; Społeczeństwo; s. 84
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >