Archiwum Polityki

Tę bitwę zaczął George Washington

Pułkownik Roger King z Teksasu, szef biura prasowego Fortu Bragg w Północnej Karolinie, jednej z największych baz wojskowych w USA, jest zmęczony. Od czasu ataku terrorystów na World Trade Center odwiedzają ją tłumy. – W czasach pokoju Armia robi swoją robotę, ale nikogo specjalnie to nie interesuje. Teraz, kiedy wróg nadepnął nam na odcisk, ludzie chcą się tu rozejrzeć i zobaczyć, że wojsko o nich dba, że ich obroni. Okay. My zawsze jesteśmy tu dla tych ludzi.

Patrick Garvey, emerytowany generał marines, obecnie szef Morskiego Towarzystwa Historycznego w Peekskill na północ od Nowego Jorku, tuż obok strategicznej elektrowni atomowej Indian Point 2, uważa, że obecną sytuację Amerykanów można śmiało porównać do tej z 1776 r., kiedy ogarnięte narodowowyzwoleńczą euforią siły Ameryki pokonały znacznie liczniejszą flotę brytyjską. Ze szczególnym uwzględnieniem brawurowej logistyki George‘a Washingtona podczas obrony ujścia Hudsonu pod Peekskill nad rzeką Hudson właśnie.

Polityka 42.2001 (2320) z dnia 20.10.2001; Na własne oczy; s. 100
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >