Archiwum Polityki

Wyczyścić i wytrzymać

Już niedługo prezydent Obama ogłosi, czy wyśle do Afganistanu kolejne 40 tys. wojsk. O to proszą go generałowie. Nie dając gwarancji, że to rozwiąże problem.

Przed podobnym dylematem stał 45 lat temu inny demokratyczny prezydent Lyndon B. Johnson, który za namową doradców zdecydował się na eskalację wojny w Wietnamie. Co było dalej, wiadomo. Czy obecna wojna musi się tak samo źle skończyć?

Sytuacja w Afganistanie pogarsza się od kilku lat, za co ekipa Obamy obwinia prezydenta Busha – pakując się w wojnę z Irakiem zaniedbał on kraj, w którym Al-Kaida znalazła azyl. Już w kampanii wyborczej Obama zapowiadał przerzucenie sił do Afganistanu, a po objęciu władzy nazwał operację afgańską „wojną nie z wyboru, a z konieczności”.

Polityka 45.2009 (2730) z dnia 07.11.2009; Świat; s. 86