Archiwum Polityki

Wolnoamerykanka związkowa

W najbliższych dniach prokuratura warszawska zamierza postawić organizatorowi czerwcowego strajku maszynistów kolejowych zarzut kierowania porzuceniem pracy, zorganizowanym wbrew przepisom ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Jest to zapowiedź pierwszego, pionierskiego procesu po 8 latach obowiązywania ustawy.

Krok ten skończy się pewnie znowu niczym. Nie da rezultatów ostatecznych dlatego, że rząd o rodowodzie związkowym nie zdecyduje się na najskromniejszą represję, nawet jeżeli podsądny nie należy do Solidarności tylko do konkurencyjnego związku branżowego. Byłby to bowiem niebezpieczny precedens dla wszystkich związków, nawet jeżeli za oskarżeniem przemawiają kolosalne straty gospodarcze (miliony złotych) i zlekceważenie procedur poprzedzających strajk (podobno np. mediacji).

Mój rozmówca z Prokuratury Krajowej (podobnie sceptyczny jak ja) przypomina, że zdarzały się porozumienia kończące strajki z klauzulą zobowiązującą prokuraturę do niewszczynania antystrajkowego śledztwa.

Polityka 31.1998 (2152) z dnia 01.08.1998; Społeczeństwo; s. 58