Archiwum Polityki

Karczma Rzym się nazywa...

Włosi, a zwłaszcza rzymianie olbrzymią wagę przykładają do posiłków. Dużo więc czasu spędzają przy stole. A już kolacje - głównie ze względu na chłód wieczorny pozwalający na pełniejsze zaspokojenie apetytu - trwają tu godzinami.

Kuchnia włoska, tak jak i moda, należy do najlepszych na świecie. Dziesiątki rodzajów pasti (makaronów), risotto, sałat i jarzyn, ryb, krewetek i wszelkich pływających żyjątek powoduje, że każdy gust i największy apetyt można tu zaspokoić. Różnego typu lokale - od małych rodzinnych trattorii z kuchnią domową, przez enoteca, czyli bary z przekąskami i winem, do ristorante, które już od samego szyldu przypominają, że są wytworniejsze i droższe niż leżące na ogół na peryferiach lokaliki, są przystosowane do portfeli różnej grubości.

Polityka 31.1998 (2152) z dnia 01.08.1998; Społeczeństwo; s. 65