Archiwum Polityki

Złota nawierzchnia

Wciąż nie wiadomo, kiedy ruszy program budowy autostrad, jeśli w ogóle ruszy. Prywatni koncesjonariusze zapowiadają, że nie zabiorą się do pracy, jeśli nie dostaną pieniędzy z budżetu. Ogłoszony kilka dni temu raport NIK-u przynosi dowody niefrasobliwości urzędników państwowych odpowiedzialnych za autostradowy program.

Program ten zakładał, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat powstanie w Polsce 2600 km nowoczesnych tras komunikacyjnych. Miały być budowane z minimalnym zaangażowaniem środków publicznych przez prywatnych inwestorów w systemie BOT (od angielskich słów Build, Operate, Transfer), czyli "buduj - eksploatuj - przekaż". Skrót oddaje kolejne fazy, przez jakie przechodzi inwestycja: najpierw jest kilkuletni okres budowy, potem przez kilkadziesiąt lat trasa znajduje się we władaniu inwestora, a po wygaśnięciu koncesji wraca do państwa i na następny okres przekazywana jest odpłatnie kolejnemu koncesjonariuszowi.

Polityka 32.1998 (2153) z dnia 08.08.1998; Wydarzenia; s. 17