Archiwum Polityki

Już tam nie wrócę

Wojskowy prokurator z Olsztyna skierował do sądu garnizonowego akt oskarżenia przeciwko czterem szeregowcom z jednostki w Giżycku. Zarzucił im stosowanie "niewłaściwych metod wychowawczych". Efektem tych metod było samobójstwo 20-letniego chłopaka.

W języku prokuratorskim zwykła żołnierska fala, czyli psychiczne i fizyczne znęcanie się starszych roczników poborowych nad młodszymi, nazywa się metodami wychowawczymi. Ale prokurator wie przecież, że wychowywaniem w wojsku powinni zajmować się oficerowie, a nie szeregowcy odbywający służbę zasadniczą. Prokurator ma problem językowy, ponieważ w kodeksie pojęcie fali nie istnieje. Ma też inny problem - jak przed sądem dowieść, że śmierć żołnierza była wynikiem udręczenia przez kolegów stosujących owe niewłaściwe metody.

Polityka 32.1998 (2153) z dnia 08.08.1998; Społeczeństwo; s. 62
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >