Archiwum Polityki

Klaudiusz to nie ja

Telewizja Polska postanowiła przypomnieć znany serial brytyjski "Ja, Klaudiusz". Trzecia to bodaj emisja na przestrzeni około dwudziestu lat. I pierwsza okaleczona.

Zapowiadając pierwszy odcinek prezenterzy zachłystywali się superlatywami, uprzedzali telewidzów, iż czeka ich spotkanie z dziełem wyjątkowym. Redaktor Kraśko podkreślał, iż serial przed laty był wydarzeniem i "bił rekordy oglądalności". Myślę, że pan Kraśko nie jest aż tak małym chłopcem, aby nie pamiętał, iż to, co pokazywano przed laty, to był zgoła inny utwór niż ten, którego emisję on zapowiada. Wtedy wszelkie niuanse dzieła Gravesa wydobyte przez Herberta Wice´a i aktorów brytyjskich, dzięki polskiej wersji językowej, którą przygotowała pani Izabela Falewicz, dotarły do telewidzów niezagubione, niezgłuszone.

Polityka 33.1998 (2154) z dnia 15.08.1998; Kultura; s. 47
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >