Archiwum Polityki

Jestem z zaboru francuskiego

W 1986 roku pisał pan w "Miesiącach" o "emigrozie", byciu "nie u siebie", z czasem jednak sam żartobliwie określił się pan jako "Polak z zaboru francuskiego".

Przyjeżdżam do Polski rokrocznie latem, od 1990 r. Napisałem gdzieś, że w dawnych czasach wielu mieszkańców zaboru austriackiego mieszkało w Wiedniu, rosyjskiego w Petersburgu, a ja jestem z zaboru francuskiego i mieszkam w Paryżu. To oczywiście żart, ale jest w tym żarcie jakaś cząstka prawdy.

Polityka 36.1998 (2157) z dnia 05.09.1998; Kultura; s. 46