Archiwum Polityki

Żegnajcie żitany

We francuskim bistro nie wolno już zapalić papierosa. To rewolucja obyczajowa, może nawet kulturalna. Władze liczą się z pełzającą kontrrewolucją.

Zakaz palenia w miejscach publicznych jest już totalny. Pierwszego stycznia skończył się okres transformacji, wyrozumiale przyznany dziesięć miesięcy wcześniej zakładom mniej lub bardziej zbiorowego żywienia i pojenia. Teraz za papierosa przy szynkwasie czy stoliku grozi klientowi 68 euro grzywny. Za sprzyjanie takiej postawie (choćby bierne, pojmowane np. jako wystawienie popielniczek): do 750 euro dla szefa baru, kawiarni, restauracji, hotelu, nawet kasyna gry. Nowe przepisy dotyczą około 220 tys.

Polityka 6.2008 (2640) z dnia 09.02.2008; Świat; s. 51
Reklama