Archiwum Polityki

Za dużo, za mało

Jeśli dojdzie do interwencji wojsk NATO w Kosowie, być może na jakiś czas uda się doprowadzić do rozejmu w tej jugosłowiańskiej prowincji. Ale co dalej? Niestety nikt nie ma pomysłu, a wszelkie doświadczenia z Dayton - rozmów pokojowych w sprawie Bośni - wydają się tu bezużyteczne.

Karykaturzysta słoweńskiego pisma "De lo" tak widzi obecną sytuację w Kosowie: rozbawiony serbski czetnik dusi kosowskiego Albańczyka, podczas gdy oficerowie wojsk NATO z oddali puszczają w stronę oprawcy papierowe samolociki. Bardzo prawdopodobne, że kończy się czas owych papierowych samolocików w postaci rozmaitych rezolucji, wezwań i pogróżek: NATO czyni ostatnie przygotowania do przeprowadzenia zbrojnej interwencji przeciwko oddziałom serbskim. W brytyjskich bazach pojawiły się bombowce B-52, które jako pierwsze mają przeprowadzić naloty.

Polityka 42.1998 (2163) z dnia 17.10.1998; Wydarzenia; s. 15