Archiwum Polityki

Pułkownik nasz skarb

- Zgoda - napisał przed laty gen. Jaruzelski na podaniu wicepremiera Messnera, by mógł kupić willę po Ryszardzie Kuklińskim od Skarbu Państwa. Dziś znów premier, a nawet cały rząd arbitralnie decyduje o lokalu przy ul. Rajców 11 zamiast pozostawić sprawę sądowi. Próba utajniania kwoty odszkodowania przez urzędników budzi śmiech; podatnicy III RP mają pełne prawo wiedzieć, jak wydaje się pieniądze publiczne.

Zeszłotygodniowy komunikat dla prasy, iż rząd przeznaczył z rezerwy budżetowej odszkodowanie dla płk. Ryszarda Kuklińskiego, którego mienie skonfiskował sąd w 1984 r. wyrokiem skazującym go na śmierć, odgrzał niekończącą się dyskusję "zdrajca czy bohater?" My zajmijmy się wyłącznie aspektem prawnym.

Wspomniany wyrok zapadł zaocznie, objął konfiskatę całego majątku R. Kuklińskiego, którego Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego obciążyłby chętnie kosztami procesu, gdyby nie fakt, "że ściągnięcie ich nastręczałoby trudności".

Polityka 45.1998 (2166) z dnia 07.11.1998; Wydarzenia; s. 17