Archiwum Polityki

Pytania dodatkowe

Wzięliśmy na talerz siedem dań, ale skonsumować udało się tylko trzy. Czy początek negocjacji w sprawie naszego przystąpienia do Unii to porażka, czy tylko za wiele sobie obiecywaliśmy?

Ministrowie spraw zagranicznych unijnej Piętnastki i pierwszej szóstki kandydatów rozmawiali średnio po pół godziny. Na porządku dziennym spotkania, które odbyło się w Brukseli 10 listopada, było bowiem siedem pierwszych rozdziałów (obszarów) negocjacji uważanych za łatwe. Razem jest 31 obszarów, w tym tak skomplikowane jak rolnictwo, transport czy ochrona środowiska. Ale tu dopiero zaczyna się przegląd prawa, który poprzedza negocjacje. Pomaga on określić, co naprawdę wymaga targów, gdzie możemy nie zdążyć z dostosowaniem.

Polityka 47.1998 (2168) z dnia 21.11.1998; Świat; s. 46