Archiwum Polityki

Sztuka zgiełku

Dla jednych szum silnika jest zjawiskiem mechanicznym, dla drugich - artystycznym. Zależy, gdzie się tego szumu słucha. Jeśli w warsztacie, to rację mają pierwsi. Jeśli w galerii, to jest to audio art.

Audio art to sztuka, która jak na razie nie zrobiła w Polsce zawrotnej kariery. Może  między innymi dlatego, że nie wiadomo, co nim jest: gdzie kończy się audio art, a gdzie zaczyna teatr awangardowy? Czy bliżej mu do muzyki (audio bądź co bądź), czy też plastyki (eksponuje się go w galeriach)? Poza tym towarzyszą mu rozmaite etykietki, dość dowolnie przyklejane, takie jak choćby total art czy minimal art. W pracach Lidii Zielińskiej pojawia się termin "muzyka potencjalna".

Polityka 49.1998 (2170) z dnia 05.12.1998; Kultura; s. 62