Archiwum Polityki

Marsz pokrzywdzonych

Na szóstego marca mieszkańcy Oświęcimia zaplanowali marsz z pochodniami spod muzeum w Oświęcimiu do pomnika w Brzezince. Pochód milczenia, zorganizowany przez Społeczny Komitet na rzecz Obrony Mieszkańców Miasta i Gminy Oświęcim, miał być znakiem protestu przeciwko pomijaniu opinii lokalnej społeczności w pracach nad bezpośrednio dotyczącą jej ustawą o ochronie Miejsc Pamięci.

Podczas seminarium polsko-żydowskiego, poprzedzającego kwietniowy Marsz Żywych, po raz kolejny potwierdziło się, że Polacy i Żydzi patrząc na Oświęcim widzą i czują co innego. Dla żydowskich organizatorów Marszu to okazja do umacniania żydowskiej tożsamości. Kilka tysięcy młodych Żydów w niebieskich kurtkach przed obozową Bramą Śmierci to symbol triumfu życia nad zagładą.

Dla strony polskiej tłum niebieskich kurtek to paraliż komunikacyjny miasta, ale również aroganccy goście, niechętnie nastawieni do gospodarzy.

Polityka 11.1999 (2184) z dnia 13.03.1999; Kraj; s. 28
Reklama