Archiwum Polityki

Miasto żywych, miasto martwych

W dniu obchodów 60 rocznicy wyzwo-lenia miasta i obozu ulice Oświęcimia sprawiają wrażenie wymarłych. W nielicznych czynnych sklepach ekspedientki malują paznokcie i czytają kolorowe pisma. Wzdłuż pokazowo odśnieżonych ulic co 100 metrów czuwają patrole policji. Od 60 lat w Oświęcimiu miasto żywych zmaga się z miastem umarłych.

Auschwitz-Birkenau, wstrząsające muzeum ludobójstwa, jest miejscem pielgrzymek milionów ludzi ze świata. Żyjący swoją codziennością 42-tys. Oświęcim dla pielgrzymów ostentacyjnie nie istnieje. Niektórym z nich wydaje się, że miasto istnieć nie powinno.

Miasto czystej wody

W katalogu wydanym przez Urząd Miasta na 60 rocznicę wyzwolenia piszą, że odium obozowe „determinuje relacje zachodzące między miastem i światem. Konsekwencje zdominowanego myśleniem o przeszłości życia w mieście ponoszą wszystkie grupy społeczne i środowiska”.

Polityka 5.2005 (2489) z dnia 05.02.2005; Społeczeństwo; s. 90
Reklama