Archiwum Polityki

Mundur i Cnota

Turcy idą do urn. Po wybuchu narodowej euforii na wieść o uwięzieniu Abdullaha Ocalana, tropionego przez 15 lat przywódcy terrorystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Po słodkim smaku upokorzenia wspierającej Kurdów Grecji. Po uwięzieniu z poduszczenia świeckich wojskowych popularnego islamskiego mera Stambułu. Po kolejnym raporcie o spadającej inflacji i rosnącym wzroście gospodarczym. Ale najbardziej sceptyczni Turcy mówią, że prawdziwe wybory już za nimi: latem zeszłego roku wybrano nowego szefa sztabu tureckiej armii.

Dziesiątki tysięcy gardeł skandowało: "Turcja jest z ciebie dumna". 46-letni mężczyzna nie krył wzruszenia. 26 marca, w piątek, prosto z modłów w meczecie, do którego odprowadziła go kawalkada dwóch tysięcy samochodów, były burmistrz Istambułu Recep Tayyip Erdogan udał się do więzienia odsiedzieć czteromiesięczny wyrok. Za co? Z formalnego punktu widzenia "za podżeganie do nienawiści przy pomocy różnic klasowych, religijnych i etnicznych", co precyzuje słynny artykuł 312 kodeksu karnego. ("Turcją rządzi terror prawa" napisał jeden z miejscowych publicystów).

Polityka 16.1999 (2189) z dnia 17.04.1999; Świat; s. 42
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >