Archiwum Polityki

Maraton średniodystansowca

Inicjatywy gospodarcze Leszka Balcerowicza zwykle nie budzą entuzjazmu AWS. Za sukces więc wypada uznać, że po wstępnym zapoznaniu się z przedstawioną przez wicepremiera Strategią rozwoju gospodarczego Polski do 2010 roku koalicjanci zgodnie uznali, że kraj powinien się rozwijać, a nie pogrążać się w stagnacji albo - co gorsza - zacząć się cofać. Wspólny cel nie oznacza jednak jeszcze zgody co do sposobów jego realizacji, tu o jednomyślność będzie bardzo trudno. Na razie cieszyć się można tylko z tego, że koalicja dała sobie szansę dalszej dyskusji, z której - jak pamiętamy- nie skorzystała po opublikowaniu w ubiegłym roku Białej Księgi Podatków.

Nad szczegółami dojścia do wspólnie wytyczonego celu pracować teraz będą dwa zespoły. Poselski, pod kierunkiem Henryka Goryszewskiego, oraz rządowy, pod wodzą Leszka Balcerowicza. Korzystać też mają z propozycji zawartych w dwóch kolejnych, niejako konkurencyjnych opracowań - Rządowego Centrum Studiów Strategicznych oraz Ministerstwa Gospodarki.

Trzy warianty rozwoju sytuacji, przedstawione przez Ministerstwo Finansów, na pierwszy rzut oka różnią się tylko tempem rozwoju, wyrażonym przez wskaźnik wzrostu produktu krajowego brutto.

Polityka 17.1999 (2190) z dnia 24.04.1999; Wydarzenia; s. 16