Archiwum Polityki

Witkacy na pęczki

Fałszowanie dzieł sztuki jest tak stare jak ich kolekcjonowanie. A ponieważ zbieraczy obrazów przybywa w Polsce coraz więcej, mnożą się też fałszerze. Niektórzy historycy sztuki mówią wręcz o epidemii.

Do fałszowania zdają się zachęcać niemal wszyscy dookoła. Prowokują zamożni, ale mający blade pojęcie o sztuce kupcy, wypatrujący jak kania dżdżu atrakcyjnych płócien. Ułatwiają zadanie właścicielom galerii, którym szansa zarobku skutecznie przytępia ostrość spojrzenia. Działają w kraju antykwariaty, w których zagęszczenie falsyfikatów na ścianach jest tak wielkie, że budzi uzasadnione podejrzenie ich właścicieli o świadomy współudział w oszustwach. Sprzyja nawet policja, która wykazuje całkowity brak zainteresowania zwalczaniem tego procederu.

Polityka 21.1999 (2194) z dnia 22.05.1999; Kultura; s. 63
Reklama