Archiwum Polityki

Dresiary

Wszystkie są mistrzyniami w swoich dyscyplinach. Siwa i Donica w piłce nożnej (jedna gra na bramce, druga w ataku), Sylwia w karate (brązowy pas), Aneta w kick boxingu, Ruda w piłce ręcznej. Dlaczego ćwiczą męskie sporty? - Chyba mamy więcej testosteronu niż przeciętna kobieta - tłumaczy Aneta. Są tak dobre, że co pewien czas wyciągają po nie ręce trenerzy kadry narodowej, zabierając na obozy i zgrupowania i dezorganizując przy tym nieco tok studiów. Wszystkie dziewczyny skończyły właśnie drugi rok studiów na Akademii Wychowania Fizycznego. Poznały się na drugim piętrze męskiego akademika.

Czerwona poduszka w kształcie serca fruwa po całym pokoju.

- Umieram ze strachu, boli mnie brzuch, nie wytrzymam tego! - Ruda pokłada się po dopiero co zasłanych tapczanach. - Nie dam rady, niech mnie ktoś z tego zwolni, nie wyjdę na boisko! Czerwone serce raz jest pod sufitem, raz na brzuchu, raz pod głową Rudej.

- Oj! Przesadzasz. Przecież wiemy, że dasz radę - Siwa uśmiecha się pobłażliwie. - Będziemy ci kibicować. Chcesz trochę napoju energetyzującego?

Ruda sama nie wie, czego chce.

Polityka 27.1999 (2200) z dnia 03.07.1999; Na własne oczy; s. 93