Archiwum Polityki

Inwazja miłości

W anegdotce Dostojewski spotyka Raskolnikowa.

- Jak ci nie wstyd - mówi. - Staruszkę, za dwadzieścia kopiejek.
- Nic nie rozumiesz, Fiedia - uśmiecha się Raskolnikow. - Pomyśl, pięć starowinek to już rubelek.

Historyjka jest obrzydliwa. Ale co prawda, to prawda: ziarnko do ziarnka - aż przebierze się miarka. Właśnie miarka się przebrała. "Nasz Dziennik" i Stowarzyszenie Rodzina Polska w porę to zauważyli. Oto doszło do niesłychanego skandalu: zdający do szkół średnich uczniowie warszawskich podstawówek dostali na egzaminach pisemnych następujące tematy: "Przemówienie do Europejczyków z okazji wstąpienia Polski do Unii", ewentualnie "List do kolegi mieszkającego na terenie Europy Zachodniej".

Polityka 29.1999 (2202) z dnia 17.07.1999; Groński; s. 85
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >