Archiwum Polityki

Dobrze widać płomienie

Wydawało się, że interwencja NATO w Kosowie położy kres rozlewowi krwi, a zwaśnione strony powoli rozpoczną drogę do pojednania. Optymistyczny scenariusz jednak się nie sprawdza: teraz Albańczycy biorą krwawy odwet na Serbach. Zbrodnia w Graczku, gdzie zginęło 14 osób, nie jest pierwszym aktem tej zemsty i pewnie nie ostatnim. Siły międzynarodowe wydają się coraz bardziej bezradne.

W ciągu dnia było jeszcze w miarę spokojnie, strach pojawiał się w nocy. Przez Graczko przemykali emisariusze zemsty, wołając, by Serbowie opuścili wioskę, w przeciwnym razie wszyscy zostaną zabici. Chłopi z Graczka poprosili o ochronę żołnierzy KFOR. Opiekę wzmocnionych patroli obiecano im, tyle że od soboty, 24 lipca. W pole wyszli jednak już w piątek, cóż może im się przydarzyć w biały dzień, przy żniwach? Żołnierze KFOR, którzy przyjechali na miejsce zbrodni, ujrzeli makabryczny widok: ciała 12 mężczyzn i jednego chłopca leżały obok kombajnu.

Polityka 32.1999 (2205) z dnia 07.08.1999; Wydarzenia; s. 15