Archiwum Polityki

Moja rana jest świeża

Hanna Gerkowitz-Blank wysłała z Nowego Jorku do Warszawy 140 listów do osób noszących nazwisko Duda. Adresy wzięła ze starej książki telefonicznej. Każdy list pisała osobno, nie korzystała z kserokopiarki, chociaż wszystkie brzmiały jednakowo. Pani Gerkowitz prosiła warszawskich Dudów o pomoc w odszukaniu bratanka oddanego na przechowanie.

W 140 listach Hanna Gerkowitz-Blank napisała, że jej brat Edek Blank miał synka, Szymona, który urodził się w grudniu 1939 r. Edek oddał Szymona na przechowanie polskiej rodzinie. Pani Gerkowitz pamięta imię i nazwisko: Stanisław Duda. To on został nowym - na czas wojny - ojcem Szymona Blanka. Ów Duda mieszkał początkowo na ul. Kruczej 23, po wojnie przeprowadził się na Chocimską 13, gdzie - tak sądzi pani Gerkowitz - Szymek był zameldowany. Co się z nim stało, nie wiadomo. Prawdopodobnie, podejrzewa pani Gerkowitz, trafił do sierocińca przyklasztornego.

Polityka 38.1999 (2211) z dnia 18.09.1999; Społeczeństwo; s. 74
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >