Archiwum Polityki

Zombi rządzi

Haiti celebruje dwusetną rocznicę niepodległości. Ale nie ma patriotycznych fajerwerków, na które liczył prezydent Jean-Bertrand Aristide. Są barykady, manifestacje nawołujące prezydenta do ustąpienia ze stanowiska oraz zapowiedź strajku generalnego.

W 1804 r. Haiti – jako pierwsza czarna republika na świecie – uwolniło się spod panowania Francuzów. „Haiti to matka wolności” – lubi powtarzać z dumą prezydent Aristide. Jednak Haiti, oprócz symbolicznej rocznicy, nie ma dziś zbyt wielu powodów do świętowania i dumy. Jest najuboższym państwem obu Ameryk; pracę ma co czwarty dorosły, co drugi jest analfabetą, średnia życia ledwie przekracza 50 lat.

Według opublikowanego w grudniu przez organizację humanitarną National Coalition for Haitian Rights raportu obecnie przestępczość na Haiti jest równie wysoka jak w latach 1991–1994, w okresie zamachu stanu, który wówczas pozbawił władzy Aristide’a.

Polityka 4.2004 (2436) z dnia 24.01.2004; Świat; s. 43
Reklama