Archiwum Polityki

Strzały i gole

Byli dyktatorzy, którzy kochali futbol, byli też tacy, którzy go nienawidzili. Wszyscy jednak wiedzieli, że piłką można wygrać o wiele więcej niż tylko mecz.

Piłka nożna oprócz walorów widowiskowych ma też swoją siłę polityczną. Przekonał się o tym Adolf Hitler w trakcie pamiętnych igrzysk olimpijskich w 1936 r. w Berlinie. Starannie przygotowana reprezentacja piłkarska Niemiec miała wygrać na boisku, a tym samym odnieść sukces propagandowy – udowodnić wyższość germańskiej rasy i faszyzmu. W pierwszym meczu olimpijskiego turnieju Niemcy rozgromili Luksemburg 9:0 i Hitler z całą swoją świtą udał się na ćwierćfinałowy mecz z notowaną znacznie niżej niż drużyna gospodarzy Norwegią.

Polityka 4.2004 (2436) z dnia 24.01.2004; Społeczeństwo; s. 80