Archiwum Polityki

Diagnoza jak wyrok

Mit choroby rzekomo nieuleczalnej i śmiertelnej stał się barierą utrudniającą współpracę lekarzy z rodzicami chorych dzieci. Jedni i drudzy w walce o ich życie czują się samotni, co utrudnia dzieciom przetrwanie choroby.

Zdaniem lekarzy, siedemnaście istniejących w kraju ośrodków hematologii i onkologii pediatrycznej robi co może, by leczenie dzieci mogło mieć najwyższy standard. W wyleczalności z ostrych białaczek i ziarnicy złośliwej mamy już wyniki porównywalne z najlepszymi na świecie. Guzy lite, wykryte we wczesnym stadium, też są uleczalne niemal w stu procentach. - Sposoby leczenia - leki, procedury - być może są wszędzie podobne, ale podejście do choroby dziecka i do jego rodziny absolutnie nie - ripostuje Elżbieta Skrzypczak, założycielka i prezes Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

Polityka 41.1999 (2214) z dnia 09.10.1999; Społeczeństwo; s. 76