Archiwum Polityki

Numery niekontrolowane

Sąd Rejonowy w Gdańsku uniewinnił trzy telefonistki od zarzutu kradzieży impulsów na szkodę Akademii Medycznej. Zamiast łączyć rozmowy z rektorem, przegadały grając w audiotele (0-700...) kwotę 643 tys. zł. Rachunek musiała zapłacić państwowa uczelnia. Są więc zjawiska, o których twórcom kodeksów karnych się nie śniło.

Sprawa gdańskich telefonistek jest potrójnie precedensowa. Dla prawników - spierających się, czy można ukraść impuls, tak jak kradnie się portfel. Dla tysięcy beztroskich, nieuczciwych zatrudnionych - sądzących, że telefon kończy się na słuchawce. Dla masy niefrasobliwych pracodawców, nie stosujących blokad i bilingu - narażanych przez własnych pracowników na straty.

Akademia telefoniczna

W październiku 1997 r. rachunek telefoniczny wyniósł 320 tys.

Polityka 42.1999 (2215) z dnia 16.10.1999; Wydarzenia; s. 17