Archiwum Polityki

Kangur skrzydlasty

Chciałbym pisać prozę, mam kilka projektów. Piosenki przychodzą mi z dużą łatwością i przynoszą, dzięki nagraniom, środki do życia. Tantiemy dają mi około 20 tys. dolarów australijskich rocznie. Na takim poziomie żyje przeciętny Australijczyk. Moim marzeniem jest jednak istotnie powolne przejście do pisarstwa.

Słucha pan Kazika Staszewskiego?

Słucham muzyki klasycznej. Kazik miał ponoć do mnie pretensje, że śpiewałem piosenki jego ojca, ale może dzięki temu sam się nimi zainteresował. Kiedy zaczął je nagrywać, poszedł moim zdaniem w złą stronę, zamazując aranżacjami i ekspresją sens tych tekstów, które przez połączenie elementów knajackich z czystą poezją ocierają się o genialność. Wcześniejszy Kazik, ten sprzed nagrań ojca, był niesłychanie autentyczny, dosadny, bezkompromisowy wobec władzy, Boga, Kościoła itd.

Polityka 43.1999 (2216) z dnia 23.10.1999; Kultura; s. 52