Archiwum Polityki

Sukces imienia Małego Tadzia

Do Klubu Ludzi Sukcesu im. Małego Tadzia trafia się przez znajomych, z ogłoszenia w gazecie albo prosto z ulicy. Prawdę mówiąc, niektórych zniechęca ten Mały Tadzio w nazwie i początkowo wcale nie zamierzają przychodzić, bo co jakiś Tadzio może mieć wspólnego z sukcesem? Ale, z drugiej strony, sukces niejedno ma imię, więc kto wie, może mieć i Tadzio.

Klub Ludzi Sukcesu imienia Małego Tadzia niestety nie zacznie dzisiaj spotkania jak zwykle o osiemnastej osiemnaście. Główna sala Klubu Kultury przy ul. Andersa w Warszawie zajęta, przedłuża się spotkanie z ciekawym człowiekiem, panem Pają. Opowiada on, jak objechał pół świata na rowerze, wyświetla slajdy i na razie nie zamierza kończyć, więc klubowicze muszą zmieścić się w bocznej salce. Tu urzędujący drugi tydzień prezydent Klubu - Jola, na początek proponuje każdemu herbatę lub kawę.

Polityka 44.1999 (2217) z dnia 30.10.1999; Społeczeństwo; s. 86