Archiwum Polityki

Żagle w dłoń

Unia Wolności wygląda na najbardziej stabilne ugrupowanie na polskiej scenie politycznej. Jest to jednak stabilizacja na frustrującym poziomie. Nie wiadomo przecież, jak na pozycję UW wpłynie najtrudniejsza w jej historii próba, czyli koalicja z AWS. Dlatego w Unii odżyły spory między zwolennikami wyraźnego liberalnego oblicza partii a zwolennikami ocieplenia programu i wizerunku.

Unia jest jedynym samodzielnym ugrupowaniem wyrosłym z ruchu Solidarności, odnoszącym, choć ze zmiennym szczęściem, sukcesy. Nie ma żadnych podpórek związkowych, nie ma PRL-owskich korzeni dających przewagę organizacyjną i finansową. Unia Wolności, czyli prawdziwa partia, wyjątek na polskiej scenie politycznej kształtowanej dotychczas głównie przez bloki polityczne. Tę wyjątkowość podkreślają chętnie liderzy.

Od chwili swego powstania jako Unia Demokratyczna partia ta ma mniej więcej stałą reprezentację parlamentarną - od 60 do 70 posłów i kolejne sondaże pokazują, że na tyle może liczyć, jeżeli zachowa społeczne poparcie w granicach 12 do 14 proc.

Polityka 46.1999 (2219) z dnia 13.11.1999; Kraj; s. 24