Archiwum Polityki

Ciała obce

Jan Rokita rzucił swej partii, Stronnictwu Konserwatywno-Ludowemu, wyzwanie: zapowiedział, że w otwartych, demokratycznych wyborach na najbliższym zjeździe będzie się ubiegał o stanowisko prezesa. SKL to bowiem dziwna partia. Kadrową ławkę ma najdłuższą ze wszystkich ugrupowań prawicowych i centroprawicowych, samodzielnie mogłaby pewnie stworzyć zupełnie dobry rząd, ale na czele stawiała dotychczas polityków raczej drugiej linii.

Liczby potencjalnych liderów można Stronnictwu pozazdrościć. Aleksander Hall, Artur Balazs, Jan Rokita, Bronisław Komorowski, Wiesław Walendziak, Andrzej Zakrzewski, Wojciech Arkuszewski, Kazimierz Ujazdowski - to tylko najbardziej znane nazwiska. Tymczasem na czele partii stoi Mirosław Styczeń, raczej słabo rozpoznawany przez opinię publiczną, Radzie Politycznej przewodzi zaś Jacek Janiszewski, były minister rolnictwa, który odszedł ze stanowiska w atmosferze oskarżeń o nadużycia.

  • Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe - stan posiadania

Ten układ personalny to wynik historycznych zaszłości, a po części świadomej polityki.

Polityka 49.1999 (2222) z dnia 04.12.1999; Kraj; s. 26