Archiwum Polityki

Żółwie atakują

Uliczne protesty podczas konferencji Światowej Organizacji Handlu, WTO, w Seattle miały być tylko barwnym tłem dla tego spotkania, a okazały się sensacją sezonu (godzina policyjna!). Lekceważeni początkowo demonstranci przyczynili się w końcu do fiaska konferencji, na której nie ustalono programu kolejnej rundy rozmów o liberalizacji handlu. Demonstranci z sytej Północy nie znajdują jednak zrozumienia u przedstawicieli rządów z biednego Południa.

Trzon demonstracji stanowili przebrani za żółwie i motyle ochraniacze środowiska, działacze ruchu praw człowieka i praw konsumentów oraz amerykańscy związkowcy w baseballowych czapkach. Zieloni protestowali przeciw przepisom WTO zezwalającym na niszczenie przyrody (na przykład na połowy krewetek grożące zdziesiątkowaniem populacji żółwi morskich), obrońcy praw człowieka domagali się zaprzestania wyzysku pracowników międzynarodowych korporacji w krajach Trzeciego Świata, konsumeryści piętnowali Frankenfood, czyli genetycznie zmodyfikowaną żywność, związkowcy żądali ochrony miejsc pracy przed konkurencją z ubogiego Południa.

Polityka 50.1999 (2223) z dnia 11.12.1999; Wydarzenia; s. 16