Archiwum Polityki

Meczet niezgody

Przez dwa dni wrota świątyń chrześcijańskich w Ziemi Świętej były zamknięte na głucho. Strajkowali zgodnie katolicy rzymscy, prawosławni, Kościół ormiański przeciw rozpoczęciu budowy meczetu w Nazarecie, tuż obok słynnej Bazyliki Zwiastowania, wzniesionej w miejscu, gdzie według tradycji chrześcijańskiej anioł zapowiedział Marii, że urodzi Jezusa. Konflikt narastał od dawna, jego eskalacja grozi planowanej wizycie papieża, ale może też zrujnować stosunki żydowsko-katolickie i dodatkowo utrudnić bliskowschodni proces pokojowy.

Muzułmanie pielgrzymkę do Mekki uważają za największe wydarzenie życia. Jak by się czuli, gdyby zastrajkowało tamtejsze sanktuarium? Podobny zawód musieli przeżyć w ostatnich dniach pielgrzymi, którzy stanęli u zamkniętych wrót Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie i innych świątyń wybudowanych w świętych miejscach religii chrześcijańskiej w Izraelu. Bezprecedensowy strajk kościołów był aktem solidarności głównych wyznań chrześcijańskich w Ziemi Świętej.

Tym, co połączyło tutejszych chrześcijan - na co dzień bardzo pielęgnujących swoje odrębności - okazał się upór muzułmanów z Nazaretu, miasta etnicznie arabskiego, ale podzielonego na dwie społeczności - chrześcijańską i islamską.

Polityka 50.1999 (2223) z dnia 11.12.1999; Świat; s. 33