Archiwum Polityki

Dwa światy Solorza

Telewizja Polsat musi się zmienić, inaczej może nie przetrwać. Potrzebuje nowego wizerunku, lepszej publiczności oraz inwestora z pieniędzmi. Wizerunkiem telewizji Zygmunta Solorza ma się zająć Tomasz Lis, poszukiwania inwestora trwają od lat i doprowadziły do afery Rywina. A co z publicznością?

W gabinecie Zygmunta Solorza, w nowym wieżowcu Polsatu, wisi papierowa tablica, na której uczestnicy narad rozrysowują biznesowe pomysły. Zwisający arkusz, pozostałość po niedawnej konferencji, pokrywa gęsta sieć strzałek odtwarzających jakąś strukturę. Z dopisków można się domyślić, że nie jest to struktura Polsatu, ale Elektrimu. Cała uwaga prezesa Solorza jest dziś skoncentrowana na upadającej spółce giełdowej. To jego najnowsza inwestycja. Sporo zaryzykował, ale jeśli mu się uda uratować Elektrim, zarobi duże pieniądze.

Polityka 25.2004 (2457) z dnia 19.06.2004; Gospodarka; s. 38
Reklama