Archiwum Polityki

6. Gotlandia dla odkrywców

Rozległe piaszczyste plaże i woda przezroczysta. Do tego zielone lasy, kolorowe łąki, niezwykłe zabytki – najwyższy czas, by Polacy odkryli dla siebie szwedzką Gotlandię. Choć latem pojawiają się tam tysiące Szwedów, tłumów nie ma. Przybywający tu w celach rozrywkowych trzymają się Visby (stolica wyspy) i najbliższej okolicy, gdzie występują nieliczne sklepy monopolowe. Nieco dalej od stolicy jest już idyllicznie.

Na wschodnim wybrzeżu kuszą wspaniałe plaże pilnowane przez raukarny – ostańce o fantastycznych kształtach. Wyrzeźbione z sylurskich wapieni przez wiatr i fale wyglądają dzisiaj jak strażnicy brzegu. Jedne przypominają ludzkie postaci, inne ruiny zamczysk. Najsłynniejszą z tych naturalnych rzeźb w postaci demonicznego trola można podziwiać na południowym cyplu wyspy.

Zwiedzając Gotlandię warto zapuścić się aż na F?rö, wysepkę (gdzie mieszka słynny reżyser filmowy Ingmar Bergman) oddzieloną wąskim przesmykiem.

Polityka 25.2004 (2457) z dnia 19.06.2004; Poradnik; s. 85
Reklama