Archiwum Polityki

Piaski fortuny

Prywatyzacja wojny, jak widać na przykładzie Iraku, staje się dziś zjawiskiem normalnym, ale mało znanym. W 1991 r. na pięćdziesięciu żołnierzy przypadał w Zatoce Perskiej jeden najemnik, dziś jest ich tam nawet 40 tys. I tylko w ciągu ostatnich dni zginęło osiemdziesięciu, w tym dwóch Polaków.

W Iraku zajmują się wszystkim – od ochrony lotnisk po bezpieczeństwo osobiste amerykańskiego namiestnika Bagdadu Paula Bremera. Świadczą też usługi niewinne – na przykład dostarczają armiom sojuszniczym żywności, czyli dbają o kuchnię, w której przygotowuje się łatwe do podania półprodukty, jak nieśmiertelny kurczak w papce z ryżu w przyprawach orientalnych i niejadalne hamburgery. Obsługują też więzienia, lecz bez usług w zakresie tortur.

Polityka 25.2004 (2457) z dnia 19.06.2004; Społeczeństwo; s. 94
Reklama