Archiwum Polityki

Krakowiak po śląsku

Banda Janusza T. ps. Krakowiak działała przez wiele lat. Uważano ją za najbardziej krwiożerczy gang w kraju. Zabójstwa, napady z bronią w ręku, wymuszenia. Dlaczego tak długo mogli bez przeszkód terroryzować najpierw Kraków, potem Śląsk? I kto odpowie za to, że aresztowanego w 1997 r. Krakowiaka wypuszczono, a ten natychmiast znów zaczął mordować?

Proces gangu Janusza T. ps. Krakowiak zaczął się w 2001 r. w Katowicach, bo tam grupa miała swój matecznik. Na razie zapadły wyroki (od 1,5 do 4 lat więzienia) skazujące za drobniejsze czyny pięciu członków grupy. Trzon bandy – 34 ludzi – oskarżony o osiem zabójstw (a podejrzany o kilkanaście innych), napady, wymuszenia i kradzieże, wciąż zmaga się z Temidą. Końca sprawy nie widać, tym bardziej że pojawiła się realna groźba, iż rozprawę trzeba będzie zaczynać od nowa.

Polityka 25.2004 (2457) z dnia 19.06.2004; s. 104
Reklama