Archiwum Polityki

Nieskuteczne pląsy, niepotrzebne dąsy

Trudno będzie odzyskać w Ameryce to, co straciliśmy w Europie

Teraz, kiedy widać, że ani Amerykanie nie zniosą wiz, ani Bumar nie będzie zaopatrywał irackiej armii za 600 mln dol., a stare samoloty C-130 ma Rumunia i może dostać każdy, kto poprosi, to w ogóle nie wiadomo, po co Aleksander Kwaśniewski składał wizytę w Waszyngtonie. Kompetentne koła dyplomatyczne tłumaczą, że takie odwiedziny poza normalnym kalendarzem to wyróżnienie i objęło ono Tony’ego Blaira oraz Hiszpanię, Polskę i Turcję. Jeśli zaproszono, to oczywiście trzeba było jechać, ale tak jak Blair, bez ministrów, bardziej prywatnie i stosować właśnie metodę Blaira: postaw poprzeczkę nisko, przeskocz i ogłaszaj, że odniosłeś sukces.

Polityka 6.2004 (2438) z dnia 07.02.2004; Komentarze; s. 17