Archiwum Polityki

Wąż ogrodowy

Populacja żółwi stepowych w Kazachstanie zmniejszyła się o 70 proc. Ruszyły w walizkach na Zachód. W polskich sklepach zoologicznych i na giełdach można kupić wszystko: zwierzęta niebezpieczne, chronione, zagrożone wyginięciem. Wiele z nich pochodzi z przemytu.

Zyski ze światowego nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami (w tym wyrobami z ich skór, kości czy poroży) Interpol szacuje na 5 mld dol. rocznie. To mniej więcej tyle, ile wynoszą wpływy z handlu narkotykami. Z ubiegłorocznego brytyjskiego raportu przygotowanego przez specjalistów z Uniwersytetu Wolverhampton wynika, że te dwa rodzaje przemytu są ze sobą dość ściśle powiązane. Kanały dystrybucji narkotyków są wykorzystywane do przemytu zwierząt. Często dochodzi do transakcji barterowych, kiedy na przykład ptaki odłowione w Australii zostają w Bangkoku wymienione na heroinę.

Polityka 36.2003 (2417) z dnia 06.09.2003; Społeczeństwo; s. 86
Reklama